Trochę osobiście

Znalazłam dom!

admin2 comments436 views

No i znalazłam.

Mały, z niebieskimi okiennicami, z niewielkim ogródkiem. Niczym domek dla lalek. Po prostu „doll house”.
W bardzo bliskiej okolicy do Vathy, stolicy wyspy.
Jest to maleństwo, potrzebuje całkowitego remontu, zbudowania ogrodu i legendy, choć tę, pewnie jako stary dom – posiada. Właściciele wyjechali do Stanów i tam już zostaną, a swojej siostrze dali plenipotencję na sprzedaż.
Tuż obok znajduje się niewielka kapliczka, a dwieście metrów dalej monastyr z prawdziwego zdarzenia – jak dotąd – wiecznie zamknięty 😉 . Tuż za domem jest wielki platan okalający skwer wiejski, a w pobliżu restauracja – podobno bardzo dobra, sprawdzę, gdy już tam zamieszkam. Zamieszkam na Samos. Jak to brzmi! prawda, że cudownie?
Teraz czekają mnie formalności związane z zakupem domu, co nie jest łatwe. Wiem, że muszę iść do urzędu skarbowego i wyrobić sobie grecki numer podatkowy, potem założyć konto w banku.
W poniedziałek też pójdę do tutejszego notariusza z prośbą o wyjaśnienie, jak wygląda procedura zakupu nieruchomosci przeze mnie, co prawda obywatelkę Unii Europejskiej, ale zawsze – cudzoziemkę.
Życzcie mi powodzenia.
PS. znalezienie domu wcale nie było łatwe. Jest tutaj mnóstwo nieruchomości porzuconych przez właścicieli, którzy wyjechali w różne części świata, a domy – zwyczajnie porzucili. Albo – nie ma  z nimi kontaktu, albo – ze względów sentymentalnych – nie chcą ich sprzedać.
Jest jeszcze taka opcja, że właściciele nawet chcą sprzedać, ale jeden mieszka w Australii, drugi w Stanach, a trzeci zmarł i toczy się postępowanie spadkowe 🙂 .
PS2, na zdjęciu jest widok z wioski Platanos, gdzie wg poetów jest najsmaczniejsza woda na wyspie.
  • Marcin

    Jest pięknie, będzie jeszcze piękniej 🙂

  • Eliot

    Zachecil mnie juz sam tytul ;-)))))) Zazdroszcze ! 😉

Website is Protected by WordPress Protection from eDarpan.com.