Trochę osobiście

Wizyta elektryka

admin2 comments308 views

Nadszedł taki dzień, kiedy zrezygnowaliśmy z budowy łazienki w formie przybudówki, a umieściliśmy ją wewnątrz domu. Po prostu, grecka biurokracja nas zabiła i czekanie kolejnych miesięcy bez własnego prysznica stało się już niemożliwością. Na łazienkę wewnątrz nie potrzeba niczyjej zgody, więc raz dwa zrobiliśmy. No, ale zostały kable wyprowadzone na zewnątrz do tejże łazienki – poza obręb budynku. Trzeba było zawołać elektryka, by zrobił z nimi porządek.

Kostas – tak ma na imię – robił całą instalację w domu, więc najprościej poprosić jego. Nawet facet trochę mówi po angielsku, ja trochę po grecku – myślę sobie – wspólnymi siłami damy radę 🙂 .
Przyszedł, obejrzał, wszystko zapisał co trzeba kupić i nie trzeba – przy okazji robiliśmy też oświetlenie w ogrodzie – i pojechał po materiały.
Wrócił po godzinie z naręczem kabli, jakichś rurek, lampkami, gniazdkami, słowem – wszystko miał.
Zaczął od instalacji gniazdka na lodówkę, które wcześniej sam zlikwidował. Dlaczego? Po dziś dzień nie wiem. Gniazdko jednak chciałam.
Mój elektryk, skądinąd bardzo sympatyczny człowiek, mówi, że gniazdko na lodówkę musi być ZA lodówką. Lodówka ma ponad dwa metry wysokości, więc nie uśmiechało mi się wyciąganie jej z miejsca, by wyłączyć – np. w przypadku rozmrażania, etc. Mówię, że z boku chcę.
– No, ale my wszyscy w Grecji mamy ZA lodówką. – powiedział, trudno z takim argumentem dyskutować, prawda?
– Na pewno tak macie i pewnie jest świetnie, ale ja jestem z Polski i my wszyscy mamy z BOKU gniazdko.
Pomarudził trochę, ale zrobił z boku. Wyrżnięty w murze kanał trzeba było zatynkować, a ten akurat był zrobiony – kładziemy tynk w ogrodzie na ścianach – to mu daję wiaderko gotowej zaprawy tynkowej.
Popatrzył na to bardzo podejrzliwie, po czym powiedział:
– nie wiem, co to jest, ale to nie może być to, bo jest … za rzadkie. 
– Nie ma problemu odpowiadam, za chwilę zgęstnieje lub tynkarz to później sam zrobi.
– Nie nie! my MUSIMY TO ZROBIĆ TERAZ!
I zaczął biegać po sąsiadach w poszukiwaniu sobie znanego tynku. Na Samos niemal co trzeci dom się buduje, a ściślej remontuje, więc za chwilę przyleciał z sobie znanym tynkiem – raczej zaprawą murarską na moje oko 🙂  i z pożyczoną szpachlą i zaklajstrował, jak umiał.
Ok, potem poszło nieco łatwiej, ale przeszliśmy do etapu światła w ogrodzie…
No i tu zaczęły się prawdziwe schody.
-Ja się rano pomyliłem, to nie te kable są do światła w ogrodzie, tylko te, które kazałaś uciąć i schować…
No tak. Ja kazałam.
W czym dokładnie jest problem? – pytam – przecież w tych kablach na zewnątrz JEST prąd. To czy jest jakiś inny prąd do oświetlenia niż do pralki? 
Santa Madonno!
Elektryk nie daje za wygraną i mówi:
– Najlepiej to rozkuć tę ścianę i wyciągnąć te kable i przeciągnąć pod piecem (!!!) pod drzwiami i kolejny jeszcze metr i zrobić to w ten sposób.
Zrobiło mi się słabo…
Uparłam się i zaczął robić to “po mojemu”. Jeszcze jęczał, że włącznik światła to miał skorelowany z tym w środku etc. No, ale koniec końców zaczął robić.
Chciałam światła na wysokości jednego metra – 3 lampeczki w ogrodzie, żeby dawały nieco poświaty, jak będzie ciemno latem, a my będziemy biesiadować z przyjaciółmi.
Tak wymierzył kable.
Ale zaczął przymierzać i znowu na sama śpiewka:
– ale w Grecji my mamy światła na wysokości 60 cm od ziemi. 
Tłumaczę mu cierpliwie, że będzie jeszcze robiona kamienna podłoga i poziom się podniesie o kolejne co najmniej 5 cm, a oprócz tego, na tej wysokości są krzesła, ławy etc. Nie, uparł się i koniec.
W końcu się poddałam. Pomyślałam – niech robi, jak chce, tylko niech skończy i idzie precz.
Całość trwała 7 godzin. Były w tym dwie przerwy na kawę, niezliczona ilość papierosów i obowiązkowa przerwa na lunch. Konkretnej pracy to miał może 3 godziny.
Mój Boże, to wszystko chyba nie jest na moje nerwy.
  • Marcin

    Hmmmm proponuje kupic lom, wejsc na jakiegos muratora (strone internetowa mam na mysli 😉 i zaczac samemu wszelkie przerobki robic 😉
    O losie, nie wiem jak Ty z tymi greckimi “sposobami” dajesz rade. Rozumiem ‘Moje wielkie Greckie wesele”, gaje oliwne, wino, mnostwo innych cudownych spraw, ale kwestia specialistow budowlanych jest bardzo irytujaca ;-))
    Gorace pozdrowienia!

    • admin

      dziękuję bardzo! Za pozdrowienia, z resztą muszę poradzić sobie sama….

Website is Protected by WordPress Protection from eDarpan.com.