Trochę osobiście

Pergola i ogród zimowy

admin245 views

Lato minęło błyskawicznie, jeszcze kilka tygodni temu czekaliśmy na wielkie upały, a tu już zima za progiem. A jeśli zima, to należy się do niej przygotować.

 W lipcu na dwa miesiące przyjechali Lakis z Mario, małżeństwo Greków mieszkające na co dzień w Brukseli, wspaniali ludzie. Mario jest dekoratorką wnętrz – ich dom na Samos jest dosłownie perełką, zaś Lakis jest inżynierem budownictwa lądowego. Zjedliśmy wspólnie wiele kolacji i obiadów wypijając przy tym morze samoskiego wina. Jednego wieczora Lakis tak patrzy na nasz ogród i pergolę i mówi tak:
– słuchaj, wy powinniście zamknąć to miejsce, tzn. powiększyć pergolę i zrobić wokół suwane drzwi balkonowe, stworzy się fantastyczny ogród zimowy.
Pomysł ten został przyjęty bardzo entuzjastycznie przez mojego małżonka, mi podobał się nieco mniej, gdyż już oczami wyobraźni widziałam siebie walczącą z fachowcami.
Skończyło się lato i zaczęliśmy myśleć o naszym atrium. Przyszedł pierwszy fachowiec:
– A po co to chcecie robić? pyta. Nienawidzę takich pytań, kiedyś kolega powiedział, że jeżeli jego klient będzie sobie życzył zainstalować fortepian na suficie, to po prostu to zrobi, a dlaczego klient tak chce, to już nie jego sprawa, jego interesuje tylko zapłata. Niestety, nie ma go na Samos i muszę sobie radzić sama, także dzielnie z uśmiechem na ustach tłumaczę fachowcowi, ze przyjdzie zima, to będą i wiatry, i deszcze i nijak nie będziemy siedzieć na dworze, a chcielibyśmy.
Pan pokręcił głową myśląc bardzo długo i mówi tak:
 – ale będziecie mieli ciemniej.
Miejsce, gdzie chcemy mieć atrium jest od strony północnej, słońca tam nie ma  nigdy, więc ten kontrargument upadł. Santa Madonno, my chcemy mu dać zarobić, a on broni się, jak tylko to możliwe.
Przyszedł kolejny fachowiec, jeszcze lepszy.
– a, to ja wam istniejącą pergolę przesunę pod drzwi i po kłopocie, po co wam duża? 
To znaczy miły pan chciał zwyczajnie przenieść pergolę i na tym polegałaby jego praca. Zawołaliśmy kolejnego fachowca.
– trzeba zlikwidować istniejącą pergolę i wybudować nową, zrobić okna tylko od bocznej drogi, bo od drogi głównej i tak nie będzie wiało.
To znaczy miły pan chciał postawić nam szybę zostawiając dwa metry otwarte.
– No, ale szyby??? To trzeba konstrukcję robić? Jego przerażenie w oczach miło nam wszystko – Ale przecież na podłoga nie jest równa! – jak to kamienna 😉 o profilach aluminiowych chyba miły pan nie słyszał.
Ale temat zasiany i kiełkuje.
Będąc w Pitagorio widziałam w jednej tawernie przy promenadzie dokładnie takie atrium, o które mi chodziło. Spytałam, kto mu to robił? Odpowiedź wydawała się oczywista, to była firma z Aten, dał nam nawet namiary, ale cena zwaliła nas z nóg. Pozostałe restauracje miały ogródki z plastików, czyli takie rzeczy to znają na Samos, bo szkło jest zdecydowanie materiałem tutaj obcym 😉 .
Wróciliśmy do fachowca numer jeden, który wydawał nam się z nich najbardziej mimo wszystko kumaty, no i mówimy, że może w takim razie,  to zrobimy plastiki zamiast okien?
Jak on się ucieszył! Plastiki go nie przerażały, tak, jak szyba – może się kiedyś mocno pokaleczył i miał traumę z dzieciństwa?
I okazało się, że jednak da się przedłużyć pergolę 😉 , choć nie obyło się bez zaskakujących momentów – kiedy to uroczy pan robiąc odeskowanie dachu zapytał, czy jeżeli braknie mu desek, to czy może zostawić puste miejsca czasami, przecież od góry i tak będzie dachówka bitumiczna 😉 .
PS. konstrukcja już jest, czekamy tylko na plastiki.
Website is Protected by WordPress Protection from eDarpan.com.